5 sposobów na uniknięcie zakwasów po treningu

Zakwasy, a właściwie potreningowy ból mięśni – każdy z nas cierpiał kiedyś z tego powodu. Jest on wynikiem intensywnego wysiłku, pod wpływem którego mięśnie doznają mikrouszkodzeń. Może nam utrudniać życie nawet do 7 dni! Najbardziej podatne na wystąpienie zakwasów są osoby, które miały dłuższą przerwę
w treningu lub osoby, które wcześniej w ogóle nie uprawiały danej formy sportu. Intensywniejszy niż zwykle trening również może zaskutkować bólem mięśni. Dotyczy to zarówno treningów BJJ, MMA i treningów siłowych, ale także wytrzymałościowych.
Warto zapoznać się z podstawowymi zasadami na uniknięcie tej przykrej dolegliwości.

W jaki sposób uniknąć zakwasów?

1. ZAWSZE przed treningiem RÓB ROZGRZEWKĘ
Podczas rozgrzewki podnosi się temperatura ciała. A co za tym idzie, również temperatura mięśni i stawów. Pozwoli to na uniknięcie mikrouszkodzeń mięśni, ponieważ rozgrzane są bardziej elastyczne.

2. Trenuj regularnie
Brzmi jak „oczywista oczywistość”? A jednak nie każdy zdaje sobie sprawę z tego, że brak systematyczności spowoduje potreningowy ból mięśni. Staraj się ćwiczyć systematycznie, a na pewno zmniejszysz prawdopodobieństwo wystąpienia zakwasów.

3. Stopniuj swój wysiłek
Zasada ta dotyczy głównie osób, które nie ćwiczą regularnie, które miały dłuższą przerwę w treningach oraz osób, które dopiero zaczynają swoją przygodę z aktywnością fizyczną. Przyzwyczaj mięśnie do wysiłku
i dopiero po jakimś czasie włącz do treningu dodatkowe obciążenie lub kolejne, bardziej wymagające ćwiczenia.

4. Angażuj wszystkie partie ciała
Osiągniesz to poprzez różnorodne ćwiczenia. Nie obciążaj tylko jednej partii ciała! Warto też wprowadzać nowe zestawy ćwiczeń, które będą dotyczyły tej samej partii ciała, ale będą angażowały zupełnie inną część ich mięśni.

5. Rozciągaj mięśnie
Stretching jest czasem, gdy mięśnie relaksują się po wysiłku fizycznym. Nie można rozciągać się zbyt mocno
i gwałtownie. Ważne jest, by podczas rozciągania nie odczuwać bólu, a delikatne uczucie napięcia.

Warto też po prostu… polubić się z zakwasami 🙂 Bo stare chińskie przysłowie mówi, że jak boli to znaczy,
że rośnie 😉